/Deski polskie czy zagraniczne?
Deskorolka, Muzyka, Extreme

Deski polskie czy zagraniczne?

Deskorolka, Muzyka, Extreme


Kupno deski to czasami nie lada problem. Od razu przy nim pojawia się następny czyli „Kupić deskę firmy polskiej czy zagranicznej?”. W tym artykule postaram się przybliżyć Wam sytuacje w naszym rodzimym skate-biznesie odnośnie produkcji blatów. Jest ich sporo, firmy są młodsze i starsze jednak w każdym wypadku mają one jeden cel – wspierać polską deskorolkę. Od razu na wstępie chciałbym zauważyć, iż w tym artykule nie piszę recenzji ŻADNEGO z niżej wymienionych brandów. Moim zadaniem jest tylko krótkie przedstawienie każdego z nich, aby początkującemu skejcikowi łatwiej było wybrać deskę pochodzącą z polskiej firmy. W przypadku sytuacji gdzie osoba kupująca jest kompletnym laikiem występuje pytanie „To są w ogóle polskie firmy robiące deski?!”. Otóż tak i jest ich wystarczająco, aby każdy mógł wybrać sobie coś dla siebie. Wymienię te najłatwiej dostępne i najbardziej znane w Poldonie.

Na pierwszy rzut idą moje ulubione deseczki czyli Nervous Strong Company. Kosztują one od 170zł do 179zł, zamawiając z oficjalnego internetowego skateshopu rzadko dodawany jest grip za free, do tego dochodzą koszty transportu. W przypadku łódzkiej firmy cena jest dość wysoka, lecz naprawdę się opłaca. Nervous ma wg mnie najlepsze drewno, deseczki są produkowane w Ameryce, a do tego dochodzi naprawdę zaje*isty team z Piotrem Ebertem na czele (od razu pozdrawiam jeśli będziesz to czytał Ebi :)). Zajawa kipi gęsta, więc jeśli kogoś stać, a chce wesprzeć polską deskę niech bierze Nervousa.

Jako drugie zaprezentuję blaty StreetHypeStore razem z Panoramą (idą one od jednego Pana). Kosztują 159zł, przy zakupie z SHS grip jest darmowy. Cena nie jest wygórowana. Nie miałem przyjemności spotkać się z tymi deskami na żywo, lecz wydają się bardzo dobre. Drewno powinno być twarde ponieważ są one robione w fabryce Jart. Co tu więcej mówić, obie inicjatywy Pana Michała P. są znakomite (po części SHS i w całości Panorama), jeśli może on poprzez nie dodatkowo wspierać polską deskorolkę dając do sprzedaży swoje deski to zdecydowanie jest to ogromny plus! Obiecuję, że postaram się poznać bliżej te blaty w najbliższym czasie, a teraz przejdę do następnej rodzimej firmy.

Pisząc ten artykuł nie mógłbym nie wspomnieć o najstarszej polskiej firmie związanej z deskorolką, a mianowicie: MALITA. Niedawno poszerzyli oni swój asortyment o deski, nie wiem co o nich sądzić. Nie spotkałem się z nimi, jedyne co mi wiadomo to, że ich produkcja odbywa się w Chinach co mnie delikatnie odrzuca, ale co kto lubi. Zdania są podzielone, ja nie mam zamiaru oceniać ich nie mając nigdy tych blatów przed oczami. Ich cena to około 160zł. Cena nie jest wygórowana lecz moim zdaniem w tym wypadku lepiej zainwestować w inną deseczkę. Niestety przy zakupie z oficjalnego sklepu nie dostajemy gripu za darmo.

Jako następne blaty godne wspomnienia uznałem poznańskie Minirampy, na równi z Czill. Są one w dość niskiej cenie (miniramp 119zł, czill od 129zł do 159zł). Z opinii osób dane mi było słyszeć, iż to bardzo dobre blaty, warte swojej ceny, ale tylko do jej granicy. Dokładniej, chodzi mi o to, że nie są one tak samo trwałe jak Nervous czy SHS, ale wiemy, że kupując Minirampa nie dajemy ani grosza za dużo. Podsumowując, są to niezłe deski, warte swojej ceny.

Przyszedł czas na młodą firmę posiadającą swój własny, specyficzny klimat. Mam na myśli Youth Skateboards. W tym przypadku tak samo jak w przypadku Mality mogę podać tylko suche fakty, Kosztują one 159zł, zamawiając z oficjalnej strony internetowej dostajemy grip w gratisie. Niestety nie jest mi wiadomo gdzie są one robione. Lubię tą firmę. Posiadają bardzo zgrany team który można nazwać rodziną, to jest zawsze cenione w naszym kraju. Nie mógłbym nie wspomnieć o tym, iż posiadają oni w swoich szeregach jednego z najlepszych deskorolkarzy młodego pokolenia w mianowicie Marcina Myszkę.

Przyszła pora na następne deseczki z Warszawy. Mowa o IDOSK8. Sfah od niedawna robi deski, osobiście nie miałem z nimi do czynienia. Wyglądają solidnie, ich cena nie jest wygórowana (140zł, papier w gratisie), proste grafiki, lecz w tym przypadku najbardziej chodzi o człowieka, który je produkuje(jeśli można to tak nazwać). Otóż Sfah mocno wspiera młodych, warszawskich skaterów. Pomaga im się rozwijać dając drobny sprzęt(w tym deski).

Zbliżając się powoli do końca artykułu chciałbym opowiedzieć także o deskach Semper Skateboards. Jest to młoda firma z Trójmiasta zajmująca się głównie produkcją blatów, jednak posiadają w swojej ofercie także małą linię odzieżową. Semperka możemy dostać już za 119zł, kupując z oficjalnej strony przesyłka i grip są w gratisie. Sempery są niezłymi deskami jak na swoją cenę, słyszałem opinie pozytywne, negatywne i neutralne. Jeżdżąc chwile na semperze mogę powiedzieć, że pop jest ładny a deska nie jest, ani za sztywna, ani za giętka.

Na ostatni strzał idą blaty najciekawsze, albowiem Locals Skateboards to firma Mikołaja Baranowskiego a deski robi on sam (Tak, on sam!) w swojej manufakturze w Brzegu. Locals Skateboards to po pierwsze ogromna zajawka, nie są one drogie, ich cena mieści się w granicach 130-150zł. Potwierdzeniem ich jakości może być fakt, że sam Mikołaj jak i jego ekipa śmigają na blatach Locals.

Na sam koniec chciałbym powiedzieć wszystkim czytającym skejcikom, że deski polskich firm są podobnej wytrzymałości, czasami nawet lepszej niż blaty amerykańskie. Do tego cena jest nieporównywalna, deska z USA od 200zł do 250zł, deska polska od 119zł do 180zł. Pragnę wspomnieć o najważniejszym, kupując polską deskę wspierasz polski skateboarding, dajesz lokalnej firmie pieniądze na event, poszerzenie wyboru marek w sklepie czy też dalszą produkcję rzeczy z Polski.

Serdecznie pozdrawiam, Marcin Tulibacki a.k.a. PJ.