/Recenzja NIKE SB VULC ROD
SKATEmore - Deskorolka, Muzyka, Extreme

Recenzja NIKE SB VULC ROD

NikeSB Vulc Rod jest piątym pro-modelem Paula Rodrigueza w deskorolkowym oddziale Nike. But jest prosty, schludny i bardzo dobrze wykonany. W odróżnieniu od poprzednich pro-modeli P.Roda, Vulc Rod jest (jak sama nazwa wskazuje) wulkanizowany. Dzięki temu otrzymujemy lepszy komfort, przyczepność i czucie deski, ale za to upadki z większych wysokości mogą boleć.


Sznurówki są cofnięte w głąb buta, co zapobiega ich przecieraniu się. Ja w mojej parze zacząłem jeździć w lipcu, więc w okresie, w którym na deskę chodzi się BARDZO często. Pierwsze triczki kleiłem w nich na Płockiej ORLEN Arenie, podczas wyjazdu SKATEmore.pl. Buty sprawowały się bardzo dobrze, po lekkim rozbiciu deska była wyczuwalna w 100%, a dzięki zamszowej cholewce z flipami nie było najmniejszego problemu. Raz nawet uratowały mnie one przed skręceniem kostki, mimo że są to niskie buty.

Po prawie dwóch miesiącach katowania vulc rodów pękł kawałek zamszu odpowiedzialny za ochronę łączenia materiałów z boku buta. Do tego czasu wszystko trzymało się świetnie. Podeszwa była starta w minimalnym stopniu. Toebox nie wyglądał jakby miał się zaraz rozpaść, a midsole miał jeszcze dużo czasu do swojego końca. Niestety bo przetarciu i pęknięciu materiału chroniącego łączenia, buty posypały się szybko. Gdy staż butów na desce zbliżał się do 2 miesięcy łączenie pękło i zrobiła się dość spora dziura.

Jak na but, który nie ma za zadania być najtrwalszym, a ma dawać jak największy komfort, Vulc Rod spisał się świetnie i moim zdaniem służył mi wystarczająco długo. Według mnie są to świetnie buty. Maja ciekawy design, a sposób w jaki zostały zrobione, sprawia, że na deskę nadają się w pełni. Mam nadzieje ze będę miał jeszcze okazje śmigać w tych najkach. Ich karieria skończyła się po ponad dwóch miesiącach ostrego katowania, niemal codziennego.

Tekst: PJ