/Street League Skateboarding
SKATEmore.pl - Street League Skateboarding

Street League Skateboarding

SKATEmore.pl - Street League Skateboarding

Street League Skateboarding to stworzone przez Roba Dyrdeka najważniejsze zaraz po X-Games zawody deskorolkowe. Pierwszy raz odbyły się w 2010 i od razu event odniósł sukces. SLS dla jednych to świetna sprawa i podnoszenie deskorolki na nowy, wyższy poziom, dla drugich natomiast komercjalizacja deskorolki. Moim zdaniem trzeba na to spojrzeć z szerszej perspektywy, czy twór Dyrdek’a naprawdę spełnia swoją rolę?

Street League ma ciekawy program, na początku jest kilka przystanków podczas których zaproszeni deskorolkarze konkurują o to, aby znaleźć się w wielki finale. Finał co roku odbywa się w New Jersey a do wygrania jest hajs i puchar. Przez 5 lat SLS zdobyło popularność i znalazło wielu inwestorów. Zawody wspierają m.in. GoPro, Diamond czy Nixon, a także amerykańska telewizja dająca relacje live z każdego przystanku. Od 2013 głównym sponsorem SLS jest NikeSB i contest odbywa się pod szyldem „Nike SB World Tour”. Co prawda, większość skaterów jest team riderami NikeSB, ale można to wybaczyć bo to najlepsi gracze na całym świecie.

Zajebistą sprawą w Street League jest to, że przy każdym przystanku budowany jest nowy, innowacyjny skatepark co daje wszystkim równe szanse. Przez kilka dni przygotowań zawodnicy muszą nauczyć się parku, żeby w dniu zawodów pokazać się z jak najlepszej strony. Co więcej poza zawodami, organizacja buduje publiczne skatespoty, większość z nich znajduje się w USA i są tworzone przez California Skateparks.

Wśród zawodników SLS znajdują się między innymi: Matt Berger, Chris Cole, Sean Malto i Nyjah Huston. Ten ostatni powrócił do deskorolki na dobre przy pomocy SLS, a w 2012 jako 17-letni chłopak wygrał cały contest.

Street League Skateboarding może być uznawane za sprzedaż deskorolki, ale moim zdaniem to jedna z najlepszych rzeczy jaka mogła spotkać skateboarding naszych czasów. Daje to małe schronienie deskorolce, która teraz może uchować się przed olimpiadą. SLS to świetny zastępca, ponadto w odróżnieniu od X-Games, ten contest robiony jest tylko dla deskorolki. Nie ma edycji zimowych dla snowboardu, ani zawodów BMX czy rolkowych. Wszystko jest robione przez skejtów, dla skejtów co przy pomocy sponsorów daje duże perspektywy. Kolejną rzeczą jest fakt, że dzięki temu deskorolka postrzegana jest w szerszym znaczeniu, nie jest już to głupia zabawa (przynajmniej w USA) i pozwala rozwinąć skrzydła nowym twarzom w świecie skateboardingu. W 2014 było kilku rookie a jeden z nich, dokładniej Matt Berger doszedł na tyle wysoko, że już niedługo pozostanie w świecie jako amator, a profesjonalna kariera stoi otworem.

Podsumowując Rob Dyrdek miał wizję, i myślę że jego wizja została spełniona. Zrobił on coś w pełni profesjonalnego, znanego na całym świecie i udowadniającego, że deskorolka może być czymś więcej. Osobiście w pełni popieram Street League i czekam na tegoroczną edycję bo pomijając wszystkie wymienione wyżej sprawy, poziom skateboardingu jaki prezentują tam skaterzy jest mega wysoki a wśród deskorolkarzy panuje atmosfera zabawy co można zobaczyć na dodatkowych zawodach „DiamondLife Afterparty”. Pozdrawiam i polecam oglądać SLS, siemano.

//PJ